wtorek, 18 września 2012 0 komentarze

Bóg, Kasa i Rock'N'Roll


I stało się. Nie jestem wielkim fanem sięgania po książki pisane przez "sławnych" ludzi, znanych większości głównie dzięki występowaniu w telewizji, ale jakoś nie mogłem sobie odmówić tej przyjemności. Jako, że mój gust muzyczny pokrywa się w baaardzo dużej mierze z gustem Marcina Prokopa, przystąpiłem do lektury z pozycji "profanum", acz "sacrum" także nie jest mi obce ;)

Wstęp Prokopa daje nam do zrozumienia, żebyśmy nie oczekiwali boju wielkich niebiańskich filozofii z ateistycznym, mamonowym podejściem do życia. Jak sam pisze: "Prowadząc z sobą rozmowy składające się na tę książkę, robimy po prostu to samo, co taksówkarz wiozący pasażera na lotnisko, fryzjer zakręcający klientce loki, babcie gderające w kolejce do laryngologa czy kumple spotykający się po robocie na piwie." Cóż zatem może być interesującego w rozmowie z taksówkarzem, lub u fryzjera? Hmmm chyba Prokop ma niebywałe szczęście do fryzjerów i taksówkarzy ze stopniem doktora habilitowanego z filozofii ;)

Muszę przyznać, że książkę czyta się niezwykle łatwo. Nie ma w niej przesadnego nadymania filozoficznego (no może poza małymi uniesieniami w religijnej ekstazie Szymona Hołowni). Odniosłem jednak wrażenie, że Hołownia trochę... zagadał Prokopa. Dało się też odczuć jedną podstawową różnicę pomiędzy rozmówcami. Szymon Hołownia wydaje się być niezwykle pewny swoich przekonań. W każdej jego wypowiedzi brak jest jakiegokolwiek zachwiania, wątpliwości. Prokop natomiast wydaje się zadawać znacznie więcej pytań. Czasem mam wrażenie, że w głębi duszy gdzieś sam chciałby posiąść taką moc wiary jak Hołownia, gdzieś tam się przebija jakiś promyk, ale potem zaraz dochodzi do głosu pragmatyzm, empiryzm i pojawiają się kolejne pytania do Hołowni "po co, dlaczego, kiedy, jaki jest w tym sens"? Hołownia natomiast twardo trzyma się swojego obranego kierunku, z dużą tendencją do podnoszenia głosu i tupania nóżką, że "tak po prostu jest i już!" ;). Z jednej strony Hołownia przedstawia ciągle jednego swojego Boga, z drugiej Prokop stara się przeciwstawić mu współczesnych idoli, przekonanie o tym, że żyjemy,bo żyjemy i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Jednak wszystkie te rozmowy są prowadzone na niezwykle wysokim poziomie intelektualnym, jednocześnie językiem bardzo przystępnym, swojskim, grzecznym i nie wydumanym.

Na zakończenie Hołownia trochę się opanowuje, i już nie tak emocjonalnie sam zauważa, że być może... gdy taki czas nadejdzie, aniołowie powiedzą mu to co Prokop. Daj grać muzyce, wsłuchaj się i nie gadaj tyle.
czwartek, 26 kwietnia 2012 0 komentarze

China Miéville


Tym razem co nieco o pewnym Pisarzu. China Miéville - urodził się 6 września 1972 w Norwich (Wielka Brytania). O dziwo, polska Wikipedia podaje bardzo mało informacji na jego temat. Więcej jest o jego poglądach politycznych niż o książkach.

Zatem podając za Wikipedią: "angielski pisarz fantastyczny i polityk, z wykształcenia antropolog. Jego utwory, łączone z nurtami New Weird, urban fantasy i steampunk, zawierające też elementy noir, były wielokrotnie nagradzane najważniejszymi nagrodami na polu fantastyki. W swoich wypowiedziach określa się mianem socjalisty. Zwolennik marksizmu, działacz Socialist Workers Party." Za to na angielskiej wersji można przeczytać już znaaaaacznie więcej.

Można powiedzieć, że China Miéville wyssał z mlekiem matki zamiłowanie do "pióra", była ona pisarką, tłumaczką i nauczycielką.

w 1998 roku ukończył swoją pierwszą powieść: King Rat, która była nominowana m.in. do International Horror Guild i nagrody Bram Stoker...

czwartek, 15 marca 2012 2 komentarze

Mamuta tu mam

Tym razem książka polecana przez Facebookowicza Filipa. Oto co napisał i co polecił :)

"Stanisław Tym - Mamuta tu mam. Wyd. Latarnik, 2006.
Książka jednego z najwybitniejszych satyryków w Polsce. Pełna humoru i politycznej satyry. Kto zna poczucie humoru Tyma, wie czego można się spodziewać. Zawsze do niej sięgam, kiedy chcę poprawić sobie humor!"

Stanisława Tyma chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Mając w pamięci jego postaci filmowe i kabaretowe, z pewnością można spodziewać sie potężnej dawki prześmiewczego humoru. Czytaliście?? Wpisujcie swoje opinie w komentarzach :)
środa, 29 lutego 2012 1 komentarze

Demon i panna Prym

Tym razem coś ze światowej klasyki. Demon i panna Prym.

Przyznaję się bez bicia, że to jedyna książka Paulo Coelho, którą przeczytałem. Ale to jeszcze do nadrobienia :) Ale wracając do książki. Autor zadaje w niej dość popularne i szeeeeeroko komentowane pytanie, czy człowiek jest z natury dobry, czy zły? Czy natura ludzka jest bardziej skłonna ku dobremu, czy może raczej ku zaspokajaniu doczesnych potrzeb za wszelką cenę? Bohaterem powieści jest pewien tajemniczy nieznajomy, który pewnego dnia postanawia zamieszkać w małym, pirenejskim miasteczku Viscos. 

Mieszkańcy miasteczka pogrążeni w rutynie nagle mają o czym opowiadać. Tym bardziej, że ów nieznajomy składa im dość zaskakującą propozycję. Złoto za śmierć. A dokładniej, dziesięć sztabek złota, jeśli w przeciągu kilku dni ktoś w miasteczku zginie. Prawdziwą naturę przybysza poznaje jedynie starsza wdowa Berta, która dostrzega przy nim demona. Jednak nie ingeruje w decyzje mieszkańców. A w to wszystko wplątuje się młoda dziewczyna Chantal Prym, kelnerka z miejscowej, hotelowej restauracji. 

Czy mieszkańcy dopuszczą się zbrodni by zapewnić sobie dostatnie życie?? A może odrzucą propozycję i utrzymają czyste sumienia?? Autor w znakomity sposób przeciąga nas przez rozterki prostego człowieka, który z jednej strony pragnie zmienić swój stan posiadania, z drugiej jednak ryzykuje całym swoim "wiecznym" życiem. 
Zachęcam wszystkich do czytania. Poznajcie walkę dobra ze złem :)

Sprawdźcie osobiście TUTAJ
wtorek, 21 lutego 2012 1 komentarze

Tydzień z życia kobiety GŁOSOWANIE!!!!

Moi Mili! 
Rozpoczęło się głosowanie na najlepszy eBook 2011 roku. Zapraszam serdecznie do oddania głosu na: Tydzień z życia kobiety autorstwa Sylwii Chmiel :)
Głos możecie oddać TUTAJ!
W imieniu Autorki serdecznie zapraszam do głosowania!
poniedziałek, 20 lutego 2012 0 komentarze

Tydzień z życia kobiety cd.


Tym razem zapraszam do obejrzenia filmiku promującego książkę "Tydzień z życia kobiety". Głosowanie na najlepszego ebook`a rozpoczyna się już jutro. W imieniu Autorki serdecznie zapraszam do udziału.


środa, 15 lutego 2012 1 komentarze

Tydzień z życia kobiety


Tym razem z przyjemnością prezentuję eBook`a pt. Tydzień z życia kobiety autorstwa Sylwii Chmiel. Oto kilka słów Autorki o książce: "„Tydzień z życia kobiety” opowiada o losach młodej studentki Wydziału Nauk Społecznych. Dziewczyna rozpoczyna swoją pierwszą w życiu pracę. Uczy historii w Gimnazjum dla Dorosłych. Jej wychowankowie należą do grupy młodzieży niedostosowanej społecznie i są zaledwie kilka lat młodsi od tytułowej Patrycji. Dziewczyna nie może odnaleźć swojego miejsca w życiu, ogarnia ją coraz to większa apatia i zniechęcenie... 

Książka porusza wiele trudnych, życiowych problemów. Nie brak w niej również specyficznego humoru i zabawnych sytuacji. Akcja książki jest bardzo dynamiczna, pełna dobrych i złych emocji, śmiechu i łez, radości i smutku. Autorka manipuluje uczuciami czytelników, na przemian wzrusza i bawi, pokazuje prawdziwą stronę życia. Czy nauczyciel musi być nudny? Jak wyglądało życie Partycji i jej przyjaciół? Kim był Gabriel? Jaką rolę odegrał w życiu bohaterki? Czy pamiętny tydzień zmienił coś w jej życiu?"
Książkę możecie znaleźć TUTAJ :) 
Niebawem zacznie się głosowanie na najlepszego eBook`a. Będzie można głosować także na tą książkę. O szczegółach oczywiście was poinformuję :)
wtorek, 14 lutego 2012 0 komentarze

Pachnidło. Historia pewnego mordercy

Po dłuższej przerwie witam wszystkich ponownie. Tym razem, z okazji takiego pięknego dnia 14 lutego... coś romantycznego, acz w dość specyficzny sposób ;) Jakiś dawny czas temu zabrałem się za książkę pt. Pachnidło. Niestety... a może stety, książkę przeczytałem już po obejrzeniu filmu. Patrick Süskind wprowadza nas w świat jakże romantycznej XVIII wiecznej Francji. Losy głównego bohatera śledzimy od samych narodzin, przez całe jego życie, które na skutek dość... specyficznego podejścia do sposobu empirycznego poznawania świata, zmierza do upadku. 

Otóż główny bohater, Jan Baptysta Grenouille nie jest zwykłym obywatelem Francji. Zaraz po porodzie, porzucony przez matkę, był przerzucany do różnych przytułków, sprzedawany jako siła robocza... aż pewnego dnia uświadamia sobie swoją odmienność. Otóż od zawsze czuł to, czego inni nie byli w stanie wyczuć. Być może dlatego właśnie wszyscy go odrzucali. We wszechogarniającym smrodzie unoszącym się nad ulicami, kanałami i domami Paryża on wyczuwa piękno każdego z zapachów z osobna. Potrafi doskonale oddzielić jeden od drugiego nie umiejąc ich nawet nazwać. Paradoksalne w tym wszystkim jest to, że sam nie potrafi wyczuć swojego zapachu. Pewnego dnia nawiązuje kontakt z właścicielem podupadającej perfumerii. Tam dopiero może rozwinąć swoją niezwykłą umiejętność. Tam także zaczyna poszukiwać zapachu doskonałego. Cóż... jak na walentynki przystało, każdy facet stwierdzi, że jego ukochana pachnie najwspanialej. :)) (moja także:P). Jednak główny bohater podchodził do tego zagadnienia w dość... specyficzny sposób. Otóż jego można stwierdzić, że zapach kobiety był dla niego niczym... zapach kwiatów... Jako, że chciał uwiecznić i zamknąć najwspanialszy, stworzony przez samego siebie zapach we flakoniku...  metody utrwalania zapachu wykorzystywane przy kwiatach zastosował do kobiet. A że żadna z pięknie pachnących Francuzek nie byłaby raczej chętna dobrowolnie wejść na kilka... lub kilkanaście godzin do kadzi, by dać się przedestylować, nasz pogrążony w zapachu bohater musiał je niestety uśmiercać. Dla niego jednak problemu to nie stanowiło. 

Cóż... jak to się dokładnie odbywało, każdy musi przeczytać osobiście. Tym bardziej, że zakończenie książki jest dość... hmmm zaskakujące to mało powiedziane ;). Początkowo mnie rozśmieszyło, później przeraziło ale koniec końców... w tym szaleństwie jest metoda. 

Jednym słowem książka dość specyficzna. Autor w bardzo umiejętny sposób opisuje to... co czasem jest niemożliwe do opisania. Chociaż momentami podczas czytania nasuwały mi się traumatyczne skojarzenia z Chłopami... nie wiem czemu ;) Może przez te kilkustronicowe opisy. Tak czy inaczej gorąco polecam tę lekturę tej niezwykłej miłości i uwielbienia zapachu. 

Przekonajcie się sami... co potrafi uczynić zapach TUTAJ

Biznes

 
;